Teatr Wybrzeże logo
Teatr Wybrzeże logo
  • Festiwal
  • Spektakle
  • Aktualności
  • Zespół
  • Kontakt
  • O Teatrze
  • Festiwal
  • Repertuar
  • Aktualności
  • Zespół
  • O Teatrze
  • Kontakt

NEWSLETTER


ORGANIZATORZY
Logo - Teatr Wybrzeże
Logo - Ministerstwo
Logo - Sopot
Logo - EU
Logo - Pruszcz Gdański
Logo - 20 lat Polski w UE
MECENAS TEATRU
Logo - Ziaja
PATRONAT MEDIALNY
Logo - RMF CLASSIC
Logo - trojmiasto.pl
Logo - RADIO GDAŃSK
BiletyDla mediówDostępnośćInwestycjeKontaktO teatrzePolityka prywatnościProjektyStrefa doświadczeń
Teatr OnlineSpektakle archiwalneWydarzenia archiwalneWynajemKomunikacjaRegulaminFAQHistoria
Bilety online
Rezerwacje
Spacer wirtualny
facebook logo
twitter logo
instagram logo
Youtube logo
Teatr Wybrzeże ul. Św. Ducha 2, 80-834 Gdańsk, tel: 058 301 7021 NIP: 5830007614
© 2023 Teatr WybrzeżeRealizacjaMapa stronybip

Czuliśmy, że dotykamy czegoś ważnego, czyli wywiad z Adamem Orzechowskim

Czuliśmy, że dotykamy czegoś ważnego, czyli wywiad z Adamem Orzechowskim

Zapraszamy Państwa do lektury wywiadu z Adamem Orzechowskim, laureatem POMORSKIEGO SZTORMU w kategorii CZŁOWIEK ROKU za reżyserię spektaklu BRONIEWSKI Radosława Paczochy. Wywiad przeprowadziła Katarzyna Fryc z Gazety Wyborczej.

Katarzyna Fryc: Jak się czuje Człowiek Roku 2014 w Kulturze chwilę po odebraniu statuetki?

Adam Orzechowski: Przede wszystkim jestem zaskoczony, bo nigdy nie uważałem się za Człowieka Roku, ani nie przywykłem do sytuacji, gdy wszystkie światła są skierowane na mnie. Raczej należę do osób, które codzienną ciężką robotą wyrąbują sobie kawałeczek poletka. Ale to świetnie, że działania moje i Teatru Wybrzeże są zauważane, doceniane i widać efekty naszej pracy. Tym bardziej mi miło odebrać POMORSKI SZTORM, to ważne wyróżnienie, w dodatku konkurencja była znamienita. Ogromnie cieszy, że spektakl podoba się wielu widzom, także tym opiniotwórczym, którzy zwykle nie są nadmiernie wylewni w komplementach.

BRONIEWSKI w pana reżyserii w tym roku rozbił bank. Zdobył wszystko, co było do wzięcia w Trójmieście i sporo prestiżowych nagród w kraju. Spektakl pokazała też TVP Kultura, co samo w sobie jest wyróżnieniem. Przystępując do pracy nad BRONIEWSKIM spodziewał się pan takiego sukcesu?

A skąd! Strasznie długo się zastanawiałem, czy w ogóle brać się za tę sztukę. Materiał przeogromny, w dodatku trudny formalnie. Musiałem to sobie wielokrotnie przemyśleć, aż w końcu udało się znaleźć pomysł na spektakl. Tym pomysłem było skonfrontowanie młodego Broniewskiego ze starym. Na początku chciałem nawet, by młody Broniewski przesłuchiwał starego, by poziom zapętlenia był jeszcze większy i by pokazać nasze ciągłe rozliczanie się każdego ze wszystkim. Ale nawet najlepszy pomysł jeszcze nie gwarantuje sukcesu, nawet jeśli jesteśmy zadowoleni z tego, co nam wychodzi. Na szczęście przy BRONIEWSKIM wszyscy mówią, że jest jakaś energia w tym przedstawieniu. My, realizatorzy, szczególnie się dopasowaliśmy i odbieraliśmy na wspólnych falach. Pracowaliśmy w pewnym uniesieniu, czuliśmy, że dotykamy czegoś ważnego. Weszliśmy w świat Broniewskiego, byliśmy w jego domu, dotykaliśmy jego rzeczy. Chcieliśmy nim przesiąknąć. Nawet nie tyle bronić go, co uczciwie przyjrzeć się temu facetowi. A jednocześnie przyjrzeć się Polsce i każdemu z nas. A nad tym unosił się Władysław Broniewski, autor, zdawałoby się, zapomniany. Zauważam, że na widowni inaczej reagują ludzie dojrzali, którzy byli katowani jego poezją obowiązkową. Nie wszyscy wiedzą, że Janina, jego pierwsza żona, napisała książkę o generale Karolu Świerczewskim O CZŁOWIEKU, KTÓRY SIĘ KULOM NIE KŁANIAŁ, a druga żona Maria Zarębińska jest autorką dawnej lektury DZIECI WARSZAWY. W spektaklu pojawiają się postaci ówczesnego życia kulturalnego [m.in. Aleksander Wat, Julian Tuwim - red.], przedstawieni nie zawsze pozytywnie, których starsi widzowie znają z zupełnie innej strony.

Dla mnie BRONIEWSKI to spektakl o artyście, w którego losach zawarł się paradoks najnowszej historii Polski. Z kolei pod względem formalnym pana przedstawienie emanuje szlachetną prostotą. Co pana urzekło w tekście Radosława Paczochy, że postanowił go pan przenieść na deski swojego teatru?

To niezwykłe skrzyżowanie losów Polski i człowieka. Człowieka niezwykłego, bo poety. W dodatku uwikłanego w ideologię i zawirowania polityczne. To spowodowało, że poczułem w tym tekście duży potencjał. Broniewski jest postacią tragiczną, nadaje się na bohatera. Z tego materiału można było np. zrobić znakomity film albo go zmarnować, robiąc z bohatera alkoholika.

Nad czym teraz pan pracuje?

W tym roku obchodzimy 250-lecie publicznego teatru w Polsce, więc przyglądamy się bliżej klasyce naszego dramatu w ramach ogólnopolskiego projektu KLASYKA ŻYWA. Za nami premiera PRZEDWIOŚNIA według Stefana Żeromskiego, a teraz przygotowujemy TRESOWANE DUSZE na podstawie mało znanego tekstu Gabrieli Zapolskiej w mojej reżyserii. Premiera 15 maja, serdecznie zapraszam.

Opublikowano: 10.04.2015

Zobacz więcej

„Sprawa Davida Franfkurtera”, reż. Marcin Wierzchowski, fot. Dawid Stube26.06.2026

Sprawa Davida Franfkurtera wielokrotnie wspomniana w podsumowaniu WARSZAWSKICH SPOTKAŃ TEATRALNYCH

Najlepszy spektakl, scenariusz, reżyser, zespół aktorski i aktorzy! „Sprawa Davida Frankfurtera” została aż pięciokrotnie wyróżniona przez Wiesława Kowalskiego w podsumowaniu 46. Warszawskich Spotkań Teatralnych.

Mężczyzna(Mirosław Baka), ujęcie od piersi w górę. Głowa lekko przychylona, ręce uniesione z otwartymi dłońmi, zgięte w łokciach. Ma szary, prosty strój. Dookoła mrok.25.06.2026

Mirosław Baka nominowany do tytułu „Mistrz Mowy Polskiej”

W Audytorium im. Stefana Dembego w gmachu głównym Biblioteki Narodowej w Warszawie ogłoszono nominacje do 26. edycji prestiżowego programu Mistrz Mowy Polskiej. Wśród nominowanych znaleźli się: Małgorzata Kożuchowska, Joanna Szczepkowska, Mirosław Baka oraz Marcin Januszkiewicz. Serdecznie gratulujemy wszystkim nominowanym!

 On(FF)*line *niepotrzebne skreślić na Scenie Kameralnej w Sopocie!25.06.2026

On(FF)*line *niepotrzebne skreślić na Scenie Kameralnej w Sopocie!

17 czerwca na Scenie Kameralnej w Sopocie odbyła się premiera spektaklu On(FF)*line *niepotrzebne skreślić przygotowanego przez Pracownię Tańca Współczesnego działającą przy Młodzieżowym Domu Kultury w Sopocie.