Teatr Wybrzeże logo
Teatr Wybrzeże logo
  • Festiwal
  • Spektakle
  • Aktualności
  • Zespół
  • Kontakt
  • O Teatrze
  • Festiwal
  • Repertuar
  • Aktualności
  • Zespół
  • O Teatrze
  • Kontakt

NEWSLETTER


ORGANIZATORZY
Logo - Teatr Wybrzeże
Logo - Ministerstwo
Logo - Sopot
Logo - EU
Logo - Pruszcz Gdański
Logo - 20 lat Polski w UE
MECENAS TEATRU
Logo - Ziaja
PATRONAT MEDIALNY
Logo - RMF CLASSIC
Logo - trojmiasto.pl
Logo - RADIO GDAŃSK
BiletyDla mediówDostępnośćInwestycjeKontaktO teatrzePolityka prywatnościProjektyStrefa doświadczeń
Teatr OnlineSpektakle archiwalneWydarzenia archiwalneWynajemKomunikacjaRegulaminFAQHistoria
Bilety online
Rezerwacje
Spacer wirtualny
facebook logo
twitter logo
instagram logo
Youtube logo
Teatr Wybrzeże ul. Św. Ducha 2, 80-834 Gdańsk, tel: 058 301 7021 NIP: 5830007614
© 2023 Teatr WybrzeżeRealizacjaMapa stronybip

Przed premierą GRZEGORZA DYNDAŁY - wywiad z Martello Frangivertim

Przed premierą GRZEGORZA DYNDAŁY - wywiad z Martello Frangivertim

Zapraszamy Państwa do lektury wywiadu z Martello Frangivertim, reżyserem GRZEGORZA DYNDAŁY. Wywiad przeprowadził Piotr Jędrzejas z magazynu WYBRZEŻA.

Martello, będąc na stypendium w BCN, miałem okazje zobaczyć twój spektakl warsztatowy. Moc, z którą we mnie uderzył, zostawiła we mnie ślady do dziś.

(śmiech) Mówisz o POSZUKIWANIU STRACONEGO, kompilacji tekstów Brechta i Prousta? Nie ma o czym mówić. Ledwo pamiętam ten projekt. Cieszę się, że dla kogoś był ważny. Dla mnie nie był.

Ta obojętność może pozwoliła Tobie zdystansować się...

Nie wracajmy do tego. Rozumiem, że powodem naszej rozmowy jest moja praca nad GRZEGORZEM DYNDAŁĄ w TW.

Tak i Twoja decyzja zamieszkania w Polsce.

Dla mnie Gdańsk jest kolebką ruchu robotniczego i dlatego tu chce mieszkać, poza tym moja matka była Polką, więc mimo tego, że nie mówię po polsku, to czuję przynależność do tej ziemi. Ważniejszy jest jednak aspekt robotniczy. Sto lat temu mieszkałbym pewnie w Leningradzie. Tam gdzie ruch robotniczy, tam ja.

Martello, nie wiem czy dobrze Ciebie rozumiem, bo w naszej historii komunizm i solidarność to dwie osobne sprawy, sprzeczne pojęcia...

Dla mnie NIE, przecież solidarność nie istniałaby bez komunizmu i odwrotnie. Ale wracając do Gdańska: jestem głównie performerem, teatr traktuję jako zło konieczne (to taka praca jak w muzeum). Dlatego skok Wałęsy przez barierkę jest dla mnie wspaniałym przykładem perfomance'u.

Przez mur...

Mógłby skakać nawet przez kosz na śmieci. On SKAKAŁ WOBEC czegoś. I to dla mnie jako ARTYSTY jest najważniejsze. Dla mnie to wielki artysta i podziwiam jego za trwałość i konsekwencję w image'u.

Martello, znany jesteś ze swoich kontrowersyjnych poglądów, więc zostawmy może tematy polityczne. Dlaczego Molier?

Bo to dla mnie kwintesencja teatru, jako eksponatu muzealnego, totalne przeciwieństwo akcji, jaką przynosi performance. Czuję się jak w British Museum. Biorę mumię, truchło Moliera i ożywiam je. I ta praca muzealnika umacnia mnie w moim poglądzie, że teatr umarł. I ta moja próba ożywienia Moliera, jest takim krzykiem: ludzie wyjdźcie na ulice! Dlatego warunkiem mojej realizacji była możliwość premiery na wolnym powietrzu.

To o teatrze brzmi bardzo pesymistycznie.

(śmiech) Teraz ja zadam pytanie: Dlaczego komedia musi śmieszyć? Przecież dramaty Czechowa pisane były jako komedie. Zrywałeś kiedyś boki na WIŚNIOWYM SADZIE? No przyznaj się...

Nie.

Dlatego zanim się zaśmiejesz na DYNDALE, zastanów się, jakie zło w Tobie się śmieje.

Wywiad ukazał się w drugim numerze magazynu WYBRZEŻA.

Opublikowano: 6.07.2011

Zobacz więcej

FADO na Ołowiance w ramach Jarmarku św. Dominika20.07.2026

FADO na Ołowiance w ramach Jarmarku św. Dominika

Marzena Nieczuja Urbańska przeniesie nas w liryczny i pełen ekspresji świat muzyk...

Karnety festiwalowe - formularz rezerwacji20.07.2026

Karnety festiwalowe - formularz rezerwacji

Można rezerwować karnety na 13. Festiwal Wybrzeże Sztuki

Pierwsza próba spektaklu „Podwójne życie Weroniki”20.07.2026

Pierwsza próba spektaklu „Podwójne życie Weroniki”

Spektakl Eweliny Marciniak opowiada historię bohaterki, której Krzysztof Kieślowski nie zdążył pokazać – dojrzałej Weroniki. Wracając pamięcią do najważniejszych życiowych wyborów, konfrontuje się ona z własnymi marzeniami, rolami i wyobrażeniami o kobiecości, próbując odpowiedzieć na pytanie, kim mogłaby się stać, gdyby jej historia potoczyła się dalej.