Syn, matka i ojciec siedzą przy stole i długo milczą
Wyobraź sobie, że państwo pyta cię, co zrobisz, kiedy nadejdzie katastrofa. A potem wyobraź sobie, że największa katastrofa wydarzyła się znacznie wcześniej – przy rodzinnym stole.
W dramacie Ivora Martinića jedno pytanie zawarte w formularzu przygotowanym na wypadek kryzysu wystarcza, by uruchomić lawinę wspomnień, pretensji i przemilczeń. Bohaterowie wracają do tych samych gestów, tych samych historii i rodzinnych ról, jakby ich powtarzanie mogło zatrzymać rozpad świata, który budowali przez lata.
Spektakl Viktorii Dulak nie szuka winnych ani prostych odpowiedzi. Pyta raczej o cenę bezpieczeństwa i o to, dlaczego tak często wolimy wierzyć, że nie mieliśmy wyboru. Bo może prawdziwa wolność zaczyna się dopiero wtedy, gdy przestajemy opowiadać własne życie jako historię cudzych decyzji. A największą odwagą nie jest przygotowanie się na katastrofę, lecz przyjęcie odpowiedzialności za to, co wydarzyło się na długo przed jej nadejściem.